Zwycięstwo w Rudzie Śląskiej
W Wielką Sobotę bielszczanie zagrali o ligowe punkty w Rudzie Śląskiej z tamtejszym Grunwaldem.
Grunwald - BKS Stal 1:2 (0:2)
Bramki:
0:1 Wiśniewski (21')
0:2 Caputa (39')
1:2 Brzozowski (74')
Żółte kartki:
Wolek, Łęcki, Kot
Grunwald: Soldak, Łęcki, Szpoton, Wolek, Szczypior (71. Kot), Włodarczyk (57. Kowalski), Brzozowski, Kiepura, Maciongowski, Dreszer, Haftkowski
BKS Stal: Kozik, Dzionsko, Zdolski, Dancik, Szczurek, Caputa (76. Rucki), Czaicki, Sobala, Karcz, Lewandowski (83. Brychlik), Wiśniewski
Zdecydowanym faworytem meczu 25. kolejki III ligi śląsko-opolskiej pomiędzy Grunwaldem Ruda Śląska a BKS Stal Bielsko-Biała byli goście. Zespół prowadzony przez trenera Rafała Góraka po przerwie zimowej jeszcze nie przegrał notując dwie wygrane i jeden remis. Gruwald z kolei to drużyna własnego boiska, na którym w tym sezonie zdobyła większość punktów ze swojego dorobku przegrywając zaledwie 3-krotnie.
Obie drużyny od początku spotkania chciały jak najszybciej zdobyć gola. Wymiana ciosów trwała całą pierwszą połowę, jednak skuteczniejsi byli goście. Na dobrą akcję gospodarzy, po której bliski szczęścia był Brzozowski, bielszczanie odpowiedzieli okazją Filipa Wiśniewskiego, któremu do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Najlepszy strzelec naszej ligi dopiął jednak swego w 21. minucie, gdy wyprowadził bielszczan na prowadzenie. Gospodarze próbowali odrobić straty, ale zdecydowanie groźniej było w ich polu karnym. Bramkarz Grunwaldu Marcin Soldak, co kilka minut musiał mocno pracować, by utrzymywać jednobramkową stratę do rywala. Tylko jemu rudzianie zawdzięczają, że w 30. minucie nie było już 2:0. W 39. minucie bialska Stal powiększyła prowadzenie dzięki uderzeniu Seweryna Caputy. Jeszcze w pierwszej połowie podpieczni trenera Rafała Góraka mogli pokusić się o trzeciego gola, ale Karol Lewandowski minimalnie chybił.
W drugiej części spotkania Grunwald starał się odrobić straty po strzałach Dreszera i Szczypiora. Bielszczanie w odpowiedzi trafili w poprzeczkę. Gospodarze coraz śmielej atakowali i mieli kilka okazji do zdobycia gola. W 71. minucie trener Grunwaldu postawił wszystko na jedną kartę i w miejsce obrońcy - Szczypiora wprowadził napastnika - Kota. Jasny sygnał do ataku został odpowiednio odczytany przez rudzkich zawodników, którzy trzy minuty później po strzale Brzozowskiego zdobyli gola kontaktowego. W drugiej części meczu drużyną lepszą byli gospodarze, którzy o mały włos nie doprowadziliby do remisu. Trzeba jednak przyznać, że w końcówce spotkania swoją szansę miał także BKS, a konkretnie wprowadzony w drugiej połowie Dariusz Rucki. Ostatecznie jednak bialska Stal wygrała 2:1 i zapisała w ligowej tabeli kolejne trzy punkty.







